Mama Justyny Kowalczyk: Córka ujęła mnie góralską butą
Oglądaliśmy sobotnią transmisję tylko we dwoje, z mężem. Chcieliśmy to przeżyć tak naprawdę, a to jest doznanie nasze, intymne. Nie myśleliśmy, czy będzie medal, chcieliśmy tylko, żeby dotarła do mety i była szczęśliwa. I żeby nic się jej nie stało.
Ja przy takich wydarzeniach nie potrafię usiedzieć, wychodzę, zaglądam tylko od czasu do czasu, co się dzieje. Tak samo było i teraz. A mąż krzyczał na fotelu. Było mnóstwo wzruszeń i łzy. Po biegu przyjechał nasz syn i razem wypiliśmy szampana. Przed biegiem i po nim zadzwoniła zakonnica, siostra Róża, która od dawna jest wielkim kibicem Justyny i stale się za nią modli. Proszę przekazać jej w "Super Expressie" wielkie dzięki za modlitwy i za wsparcie.
Nastawiliśmy budzik na czwartą rano, ale nie był potrzebny. Nie zasnęliśmy do dekoracji. Co mnie ujęło w postawie Justyny? Powiem wbrew ewentualnym komentarzom internautów: kasińska góralska buta.
Zobacz także
Foto
Komentarze:
rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze
Grupa A
Grupa B
Grupa C
Grupa D
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 08.06.2012 | 18:00 | Polska | - : - | Grecja |
| 08.06.2012 | 20:45 | Rosja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 18:00 | Grecja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 20:45 | Polska | - : - | Rosja |
| 16.06.2012 | 20:45 | Czechy | - : - | Polska |
| 16.06.2012 | 20:45 | Grecja | - : - | Rosja |
Warto przeczytać
Auto
Mężczyzna



