SE.plGwizdek24.pl rssNewsletter
Piłka nożna Boks Euro 2012 Żużel Tenis Siatkówka Piłka ręczna Koszykówka Inne Zimowe Forum

Polska - Włochy. Puchar Świata siatkarzy. Andrea Anastasi dla Gwizdek24.pl: Trochę się nas boją - WYWIAD

Data publikacji: 2011-12-01 15:08:44 | Data aktualizacji: 2012-01-09 17:29:45
A A A

Zrobili to, co chcieli: na ostatnie trzy mecze Pucharu Świata - pierwszej kwalifikacji olimpijskiej - przyjechali do Tokio w roli lidera tabeli i z wielkimi szansami na awans. Polscy siatkarze muszą jednak pokazać jeszcze wielką klasę w meczach z potentatami światowymi - Włochami, Brazylią i Rosją. Kilkadziesiąt godzin przed wielką próbą rozmawiamy z trenerem reprezentacji Polski.

Gwizdek24.pl: - Przed meczami w Tokio mieliście dwa dni bez grania. Pomogło?

Andrea Anastasi, trener reprezentacji siatkarzy: - Oczywiście, bo szczerze mówiąc wszyscy przyjechaliśmy tu wyczerpani dawką ośmiu meczów rozegranych w trzech miastach w dziesięć dni. Dobrze, że można było zorganizować normalne treningi. A praca  na siłowni była wręcz niezbędna. Gracze musieli odzyskać energię, podładować akumulatory.

Przeczytaj koniecznie: Puchar Świata siatkarzy. Europa zmówiła się przeciw Brazylii? Puchar Świata siatkarzy. Europa zmówiła się przeciw Brazylii?

- A nie spróbował pan jakoś zrelaksować podopiecznych przed ciężkim weekendem? Żeby przestali myśleć o siatkówce?

- Mają tu naprawdę dużo czasu na odpoczynek, a wokół naszego hotelu w centrum Tokio jest mnóstwo miejsc, w które można pójść, wypić kawę, pospacerować po sklepach, trochę odpocząć od siebie. Jak się przez miesiąc przebywa w swoim towarzystwie, to robi się trochę monotonnie. Ale nie wydaje mi się, bym musiał mocniej dbać o ich motywację, oni są naprawdę w pełni świadomi tego, co ich czeka. Patrzę na twarze chłopaków i widzę skupienie, ale jednocześnie spokój i pewność siebie. Atmosfera jest super.

- Do awansu na igrzyska brakuje nam niby niewiele, ale jednocześnie możliwych wariantów wciąż rysuje się sporo.

- Robiliśmy wszystko, żeby przyjechać do Tokio z solidnym dorobkiem punktowym, po to by mieć wciąż szanse awansu i to się udało. Teraz walczymy już o wszystko. Trzej rywale, z którymi gramy prowadzą w rankingu światowym. Nie ma co ukrywać, że na papierze są lepsi od nas. Tylko, że - jak niemal na każdym czasie mówię zawodnikom - nas motywuje w sposób nieprawdopodobny Londyn i możliwość gry w igrzyskach. Puchar Świata to piekielnie trudny turniej, raz idzie lepiej, raz gorzej, ale na razie nie mamy powodów do narzekań.

- Z Włochami w tym roku nie udało nam się wygrać, ale od tego czasu nasz zespół trochę się zmienił. To będzie miało znaczenie w piątkowym meczu?

- Przypomnę, że graliśmy z nimi bez Zbyszka Bartmana, a teraz Zibi wrócił i bardzo nam pomaga, zresztą razem z Kubą Jaroszem. Mamy też Pawła Zagumnego i Michała Winiarskiego, absolutnie kluczowego gracza na przyjęciu. Ono w meczu z Italią może zaważyć na wyniku, bo Włosi potrafią tłamsić zagrywką.

- Mówi pan o Zagumnym ale w ostatnich meczach stawia na Łukasza Żygadłę. Tak też będzie w piątek?

- Przede wszystkim moją strategią jest konserwowanie energii siatkarzy, a akurat w przypadku Pawła to ma znaczenie. No cóż, Puchar Świata to nie jest dla niego idealna impreza, by do niej przystępować z marszu i grać wiele meczów w krótkim czasie. Jemu potrzeba dłuższych przygotowań. Łukasz zna lepiej nie tylko Włochów, ale i swoich kolegów z kadry. Gra też częściej szybszą piłką i w sumie naprawdę mam interesujący wybór na pozycji rozgrywającego.

- Włoch zdobywający kwalifikację olimpijską kosztem Italii. Taki scenariusz chyba musi być dla pana intrygujący?

- Włosi są w trudniejszej sytuacji niż my, bo nam nawet w razie porażki pozostaną kolejne szanse. Jak zwykle mecz z rodakami to dla mnie specjalne wydarzenie, a już w takich okolicznościach to sprawa wyjątkowa. Wiem, że sporo się mówi o tej rywalizacji we Włoszech, ciągle tam przypominają kto prowadzi Polaków i że dobrze by było, gdyby nie krzywdził Włochów (śmiech). Chyba trochę się nas boją... Dostaję w tej sprawie sporo maili i wiadomości na Facebooka, ale odpowiadam, że nie ma sentymentów. My też myślimy tylko o Londynie.

tekst: Rozmawiał Marek Żochowski foto: Mirosław Pieślak

Wyniki

Piłka nożna Piłka ręczna
Data Godzina Gospodarze Wynik Goście
08.06.2012 18:00 Polska - : - Grecja
08.06.2012 20:45 Rosja - : - Czechy
12.06.2012 18:00 Grecja - : - Czechy
12.06.2012 20:45 Polska - : - Rosja
16.06.2012 20:45 Czechy - : - Polska
16.06.2012 20:45 Grecja - : - Rosja

Opinie

Michał Listkiewicz: Wojna sportowa Michał Listkiewicz: Wojna sportowa Oznajmiono, że policja otrzymała odpowiedni zapas pałek na EURO 2012. To pikuś w porównaniu ze zbrojeniami Londynu na letnie igrzyska olimpijskie. Tam w pogotowiu będą 2 krążowniki, 10 myśliwców i batalion czołgów. Podobno u nas też miał być krążownik, ale chwilowo nim nie dysponujemy. więcej
Andrzej Kostyra o Kazimierze Szczuce: Kucharki podczepiają się pod EURO Andrzej Kostyra o Kazimierze Szczuce: Kucharki podczepiają się pod EURO Cesarz Kaligula mianował konia senatorem. Dziennikarka Monika Olejnik mianowała ekspertem od EURO 2012 Kazimierę Szczukę - podobno feministyczną literatkę, a sądząc po poziomie wypowiedzi kucharkę - i zaprosiła ją do swego programu w telewizji informacyjnej. więcej

Warto przeczytać

Auto Mężczyzna
WARSZAWA: Wypadek Mercedesa SLS AMG na skrzyżowaniu Sobieskiego i Beethovena - ZDJĘCIA Samochody WARSZAWA: Wypadek Mercedesa SLS AMG na skrzyżowaniu Sobieskiego i Beethovena - ZDJĘCIA Data publikacji: 2012-05-24 09:05 Kolejna superbryka spotykana na warszawskich ulicach, nadaje się na złom. Nowy Mercedes SLS AMG, którego wartość wynosi 860 tysięcy złotych, został rozbity. Do wypadku doszło we wtorkowy wieczór 23 maja, na skrzyżowaniu ulic Sobieskiego i Beethovena. Kierowca Forda skręcał w lewo i wymusił pierwszeństwo na kierującym Mercedesa. Podczas zderzenia nikomu nic się nie stało. Przez kilkadziesiąt minut trwały utrudnienia na ul. Sobieskiego w kierunku centrum.  więcej
Volkswagen Tiguan: Popularny i bezpieczny SUV - ZDJĘCIA Samochody Volkswagen Tiguan: Popularny i bezpieczny SUV - ZDJĘCIA Data publikacji: 2012-05-23 11:05 VW Tiguan zbudowany na bazie Golfa i Tourana, zadebiutował w 2007 roku i odniósł duży sukces rynkowy. W Niemczech jest jednym z najlepiej sprzedających się aut w swojej klasie. W Polsce Tiguan także cieszy się  dużym zainteresowaniem. Wiosną 2011 roku Volkswagen odświeżył swojego małego SUV-a, który stylistyką bardzo nawiązuje do większego brata - modelu Touareg.więcej