Grali im jak na weselu
Dwa razy po 3:1 i otwarta droga do Rio de Janeiro na finał Ligi Światowej - oto bilans katowickich meczów polskich siatkarzy z Chinami. Mamy sukces, bo zostaliśmy liderami grupy D, ale jest też strata: drugi rozgrywający kadry Paweł Woicki (25 l.) rozstaje się ze stanem kawalerskim.
"Mały", który udanie zmienił w czwartej partii drugiego meczu Pawła Zagumnego, jak zwykle z fantazją prowadził grę biało-czerwonych. Potrafił dogrywać z najtrudniejszych pozycji, a z kolegą klubowym z Częstochowy i najbliższym przyjacielem Marcinem Wiką mógłby grać z opaską na oczach. Nic dziwnego, że to właśnie Wika będzie świadkiem na ślubie Woickiego.
Po sobotnim zwycięstwie wodzirej polskich kibiców nie grał już tradycyjnych kawałków. Zamiast tego puścił marsza weselnego - specjalnie dla Woickiego. A koledzy z drużyny zrobili Pawłowi efektowny szpaler i od każdego z nich dostał kopniaka na szczęście.
Zwycięstwa nad dotychczasowym liderem grupy D niemal przesądzają, że Polacy wybiorą się pod koniec lipca w podróż do Rio de Janeiro na finał LŚ. Do rozegrania jeszcze co prawda cztery mecze, ale z zespołami teoretycznie najsłabszymi, i to u siebie. Za tydzień gramy z Japonią, a na koniec fazy grupowej z Egiptem.
Nasi są na razie ostrożni w prognozach. - Musimy wygrać wszystkie pozostałe spotkania, wtedy możemy być pewni wyjazdu do Brazylii - uważa libero biało-czerwonych Krzysztof Ignaczak (30 l.).
Trener Raul Lozano nie może być jeszcze całkiem usatysfakcjonowany. W obu meczach mieliśmy spore wahania formy, przegrywając dość łatwo drugiego seta. Momentami Polacy wyglądali na przeciążonych treningami.
- Trzeba się cieszyć, że po grze może nie najwyższych lotów pokazaliśmy dość determinacji, żeby wygrać z Chińczykami - oceniał Ignaczak, który powoli może pakować walizki na samolot do Pekinu.
Libero reprezentacji Polski jest w wielkim gazie i wygląda na to, że wygrał już rywalizację o miejsce w dwunastce z Piotrem Gackiem. Pytany o to, "Igła" jak zwykle zamienia się w rasowego dyplomatę: - Dopóki trener nie poda składu, nikt nie może się czuć pewny wyjazdu na igrzyska.
System działa
- To był dobry weekend. Cieszę się, że wrócił do składu Michał Winiarski, dzięki temu mogli odpocząć ci gracze, którzy narzekali na urazy. Nasz wypracowany system będziemy kontynuować. Najpierw priorytetem był turniej w Espinho, drugim są igrzyska. Najważniejsza będzie teraz praca w kolejnych dwóch tygodniach.
Liga Światowa, grupa D
Polska - Chiny 3:1, 3:1
Japonia - Egipt 3:2, 3:1
1. Polska 5 3 13
2. Chiny 4 4 12
3. Japonia 4 4 12
4. Egipt 3 5 11
Następni rywale Polaków: Japonia (11-12 lipca), Egipt (18-19 lipca)
Zobacz także
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 08.06.2012 | 18:00 | Polska | - : - | Grecja |
| 08.06.2012 | 20:45 | Rosja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 18:00 | Grecja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 20:45 | Polska | - : - | Rosja |
| 16.06.2012 | 20:45 | Czechy | - : - | Polska |
| 16.06.2012 | 20:45 | Grecja | - : - | Rosja |



