SE.plGwizdek24.pl rssNewsletter
Piłka nożna Boks Euro 2012 Żużel Tenis Siatkówka Piłka ręczna Koszykówka Inne Zimowe Forum

Andrea Anastasi: Teraz będę turystą WYWIAD

Data publikacji: 2011-07-15 03:00:00 | Data aktualizacji: 2011-07-15 16:19:03
A A A

Po zaledwie dwóch miesiącach pracy z reprezentacją siatkarzy osiągnął to, co nie udawało się jego poprzednikom od 1998 roku: zdobył podium Ligi Światowej. W dodatku dokonał tego, nie mając do dyspozycji czołowych zawodników, którzy postanowili odpocząć od kadry - Michała Winiarskiego, Mariusza Wlazłego, Daniela Plińskiego i Pawła Zagumnego. Włoski trener Andrea Anastasi (51 l.) postawił jednak sprawę jasno. - Pracuję z tymi, których mam i nie oglądam się na nieobecnych - zapowiedział i wywalczył niespodziewany sukces.

"Super Express": - Po trzecim miejscu w Lidze Światowej reprezentacja Polski ma dwa tygodnie przerwy. Da pan radę całkiem nie myśleć o siatkówce?

Andrea Anastasi: - Chyba nie. Postaram się wyłączyć, a jeśli się da, nie będę używał telefonu, zapomnę o Internecie, książkach i filmach z meczami. Przez ten czas chcę być tylko z rodziną. Choć mam taki nawyk, że zapisuję sobie różne bieżące pomysły na małych karteczkach, więc jeśli mi coś ważnego przyjdzie do głowy, to pewnie wezmę długopis i na chwilkę wrócę do siatkówki.

- Odnieśliście historyczny sukces, bo nigdy wcześniej Polska nie stała na podium Ligi Światowej. Jak ważne to wydarzenie dla naszej siatkówki i dla pana?

- To nie jest tak, że weszliśmy na pewien poziom i spokojnie sobie na nim będziemy siedzieć. Trzecie miejsce w Gdańsku to tak naprawdę początek drogi, pierwsza wielka próba tej drużyny. Dopiero teraz stoją przed nami zasadnicze cele, mistrzostwa Europy i awans do igrzysk. Ciągle staram się uświadamiać wszystkim, że Polska nie gra na poziomie Brazylii i Rosji, jest blisko, ale jeszcze nie na topie. My się wciąż uczymy tej wielkiej siatkówki. Powiem tak: jesteśmy interesującym zespołem, który nie zamknął żadnego etapu sukcesem w Gdańsku, on dopiero go otwiera.

Przeczytaj koniecznie: Liga Światowa. Premie dla polskich siatkarzy. Kurek zarobił 140 tysięcy

- Sporo pan widzi elementów do poprawienia?

- Wykonaliśmy już kawał dobrej roboty, ale teraz czeka nas dalsze szlifowanie tego, co najważniejsze. Nie jesteśmy drużyną kompletną i perfekcyjną, zresztą takich nie ma. Trzeba dalej pracować nad techniką, taktyką, udoskonaleniem serwisu i przyjęcia zagrywki. Chcę, byśmy się stali mądrze grającym teamem, złożonym z siatkarzy, którzy wiedzą, kiedy użyć 100 procent siły, a kiedy 100 procent sprytu. Chcę mieć zawodników myślących na boisku, a nie uderzających piłki jak popadnie, byle mocniej. Można oczywiście podziwiać siłę fizyczną Rosjan, ale finezja Brazylii to też coś, do czego pragniemy dążyć.

- Pański zespół gra czasem bardzo nierówno, potrafi zawalić mecz w niewytłumaczalny sposób. Może kadrowiczom przydałby się psycholog?

- Jestem wielkim fanem psychologii sportowej, mam przyjaciela - specjalistę w tej dziedzinie, z którym rozmawiam bardzo często o prowadzeniu zespołu. Czytam sporo książek poświęconych strategii w sporcie i w życiu, zresztą zdarza mi się prowadzić wykłady na temat pracy zespołowej, osiągania sukcesu i trenerskiego fachu. Uważam, że strategia to jeden z kluczy w mojej pracy i dlatego chcę sam docierać do graczy ze swoim przesłaniem. Tak zrobiłem w ostatnich 3 dniach turnieju w Gdańsku, byłem bardzo blisko z zawodnikami i myślę, że to zdawało egzamin. Chłopcy są pod wielką presją opinii publicznej i muszą sobie z nią dawać radę przy mojej pomocy. Wokół pada wiele słów, wszyscy oceniają, ustawiają mi skład, a siatkarze odczuwają ciśnienie z tym związane. Oni muszą odczuć przede wszystkim moje wsparcie. Nie wierzę w indywidualne sesje terapeutyczne, najlepszym psychologiem dla nich muszę być ja.

- Liderem pańskiej drużyny jest zaledwie 23-letni Bartosz Kurek. Wytrzyma stres z tym związany?

- Oczywiście odczuwa presję jak wszyscy, ale ma wspaniałą mentalność, wciąż robi postępy, jest inteligentny i sprytny na parkiecie. Uczy się szybko, reaguje na moje wskazówki, bierze sobie do serca, że nie zawsze liczba zdobytych przez niego punktów jest najważniejsza dla zespołu. Nie ma graczy idealnych i przed Bartkiem sporo pracy. Poprawia się jednak z miesiąca na miesiąc i jestem pewien, że wkrótce będzie jeszcze lepszy niż dziś.

- Urlop spędzi pan na Sycylii...

- Zamienię się w zwykłego turystę, będę leżał na plaży i zwiedzał zabytki. Przerwa bardzo mi się przyda. Ale zupełnie oderwać od pracy się nie uda, reprezentacja Polski na pewno będzie mi chodzić po głowie.

Andrea Anastasi

Urodził się w 1960 roku. Odnosił sukcesy z siatkarskimi reprezentacjami narodowymi zarówno w roli zawodnika (mistrzostwo świata i Europy z Włochami), jak i trenera (dwa mistrzostwa Europy z Włochami, jedno z Hiszpanią). Od lutego pełni funkcję szkoleniowca biało-czerwonych.

tekst: Marek Żochowski

Wyniki

Piłka nożna Piłka ręczna
Data Godzina Gospodarze Wynik Goście
08.06.2012 18:00 Polska - : - Grecja
08.06.2012 20:45 Rosja - : - Czechy
12.06.2012 18:00 Grecja - : - Czechy
12.06.2012 20:45 Polska - : - Rosja
16.06.2012 20:45 Czechy - : - Polska
16.06.2012 20:45 Grecja - : - Rosja

Opinie

Michał Listkiewicz: Wojna sportowa Michał Listkiewicz: Wojna sportowa Oznajmiono, że policja otrzymała odpowiedni zapas pałek na EURO 2012. To pikuś w porównaniu ze zbrojeniami Londynu na letnie igrzyska olimpijskie. Tam w pogotowiu będą 2 krążowniki, 10 myśliwców i batalion czołgów. Podobno u nas też miał być krążownik, ale chwilowo nim nie dysponujemy. więcej
Andrzej Kostyra o Kazimierze Szczuce: Kucharki podczepiają się pod EURO Andrzej Kostyra o Kazimierze Szczuce: Kucharki podczepiają się pod EURO Cesarz Kaligula mianował konia senatorem. Dziennikarka Monika Olejnik mianowała ekspertem od EURO 2012 Kazimierę Szczukę - podobno feministyczną literatkę, a sądząc po poziomie wypowiedzi kucharkę - i zaprosiła ją do swego programu w telewizji informacyjnej. więcej

Warto przeczytać

Auto Mężczyzna
WARSZAWA: Wypadek Mercedesa SLS AMG na skrzyżowaniu Sobieskiego i Beethovena - ZDJĘCIA Samochody WARSZAWA: Wypadek Mercedesa SLS AMG na skrzyżowaniu Sobieskiego i Beethovena - ZDJĘCIA Data publikacji: 2012-05-24 09:05 Kolejna superbryka spotykana na warszawskich ulicach, nadaje się na złom. Nowy Mercedes SLS AMG, którego wartość wynosi 860 tysięcy złotych, został rozbity. Do wypadku doszło we wtorkowy wieczór 23 maja, na skrzyżowaniu ulic Sobieskiego i Beethovena. Kierowca Forda skręcał w lewo i wymusił pierwszeństwo na kierującym Mercedesa. Podczas zderzenia nikomu nic się nie stało. Przez kilkadziesiąt minut trwały utrudnienia na ul. Sobieskiego w kierunku centrum.  więcej
Volkswagen Tiguan: Popularny i bezpieczny SUV - ZDJĘCIA Samochody Volkswagen Tiguan: Popularny i bezpieczny SUV - ZDJĘCIA Data publikacji: 2012-05-23 11:05 VW Tiguan zbudowany na bazie Golfa i Tourana, zadebiutował w 2007 roku i odniósł duży sukces rynkowy. W Niemczech jest jednym z najlepiej sprzedających się aut w swojej klasie. W Polsce Tiguan także cieszy się  dużym zainteresowaniem. Wiosną 2011 roku Volkswagen odświeżył swojego małego SUV-a, który stylistyką bardzo nawiązuje do większego brata - modelu Touareg.więcej