SE.plGwizdek24.pl rssNewsletter
Piłka nożna Boks Euro 2012 Żużel Tenis Siatkówka Piłka ręczna Koszykówka Inne Zimowe Forum

Stworzymy z "Ludo" superduet

Data publikacji: 2009-09-02 05:30:00 | Data aktualizacji: 2010-11-24 11:24:52
A A A

Kiedy tylko Roger Guerreiro (27 l.) zobaczył, że na zgrupowanie kadry dotarł Ludovic Obraniak (25 l.), od razu rzucił mu się w ramiona. Żartom i kawałom nie było końca. Piłkarzom nie przeszkadza, że nie bardzo są w stanie się porozumieć. Wystarczy kilka słów, gestów i obaj wybuchają śmiechem.

Ta brazylijsko-francuska przyjaźń może tylko pomóc reprezentacji, bo i na boisku ten duet rozumie się coraz lepiej.

„Super Express”: - Gołym okiem widać, że Obraniak przypadł ci do gustu, ale jak wy się w ogóle dogadujecie?!

Roger: - Jakoś sobie radzimy. Ja mówię po angielsku tragicznie, Ludovic niewiele lepiej, ale proste zdania udaje nam się sklecić. Do tego wtrącę hiszpańskie lub portugalskie słówko, on francuskie i jakoś trzyma się to kupy. Polubiłem chłopaka, bo jest super gościem i świetnym piłkarzem. Zawsze podkreślałem, że uwielbiam grać z tymi, którzy mają dobrą technikę, są inteligentni i potrafią się popisać niekonwencjonalnym zagraniem. A Obraniak właśnie taki jest. Możemy w kadrze stworzyć superduet.

- Widać, że odżyłeś po transferze do AEK Ateny. Ostatnie tygodnie w Legii były koszmarem...


- To nie ja zadecydowałem, że rozstanie nastąpiło w nieprzyjemnych okolicznościach. Ja mam Legię w sercu, grałem tu 3,5 roku, nigdy wcześniej nie spędziłem tyle czasu w jednym klubie. Grałem praktycznie cały czas, nie miałem kontuzji. Owszem, nie zawsze na boisku dobrze mi szło, ale zawsze chciałem jak najlepiej. Wiele Legii zawdzięczam, sam też jej pomogłem. Te zgrzyty na końcu były niepotrzebne, ale nie ja je wywołałem. Jeżeli prezes Miklas mówi, że żądałem 800 tysięcy euro nowego kontraktu, to nawet nie wiem jak zareagować na takie kłamstwa. Niech pokaże papiery, że tak było. Ja mam wszystkie dokumenty z negocjacji z Legią. Ile ja chciałem, ile oni proponowali. Nie jestem idiotą, wiem, że jest światowy kryzys i ciężko o dobry kontrakt. Dlatego tym bardziej nie żądałbym niebotycznych sum. Nie wiem skąd Miklas je wziął, ale wiem jedno: skoro w nieprzyjemnych okolicznościach odchodzi z Legii kolejny zawodnik, to widać wina leży po stronie klubu, a nie piłkarzy.

- Ten transfer powinien też pomóc kadrze, bo przestaniesz się zamartwiać co dalej...


- Dokładnie. Teraz mam czystą głowę. Jestem bardzo zadowolony z wyboru AEK, bo to klub znany w całej Europie. Może trochę słabszy od Panathinaikosu czy Olympiakosu, ale mam pomóc to zmienić. Będziemy się bili o mistrzostwo, a ja uważam, że dzięki temu transferowi zrobiłem krok do przodu. Spędziłem w Grecji trzy dni i bardzo mi się podobało. Zobaczyłem z trybun mecz w Lidze Europejskiej, kibice mnie rozpoznali, wstali i zaczęli mi bić brawo. Czuję, że będzie mi tam dobrze. No i klimat. Moja skóra lubi ciepło, a w Atenach rzadko bywa zimno (śmiech).

- Ale kto ci tam będzie gotował ukochany polski żurek?!


- Kiedyś dostałem w prezencie książkę kucharską z polskimi potrawami i zabieram ją do Aten. Wprawdzie sam nic nie umiem ugotować, ale ściągnę mamę lub siostrę i zrobimy polski żurek w sercu Grecji (śmiech).

- A polskiego nie zapomnisz?

- Nie. Będę dzwonił do polskich przyjaciół. Zapowiedziałem już mojej tłumaczce z Legii, Agacie, że koniec z rozmowami po portugalsku. Przechodzimy na polski, bo szkoda by było zapomnieć tak trudnego języka.

- Greckiego też się nauczysz?

- Podpisałem 4-letni kontrakt, więc warto. Na szczęście w AEK jest sporo Latynosów, z aklimatyzacją nie będzie problemów.

- Czego ci będzie najbardziej brakowało z Warszawy?


- Przyjaciół, żurku i kibiców Legii, którzy zawsze traktowali mnie jak swojego. Za to im serdecznie dziękuję. Na razie w Warszawie zostawiam własne mieszkanie i samochód, więc w razie czego mam gdzie wrócić.

- Już niedługo zagrasz przeciw Olympiakosowi. Wiesz dokładnie kiedy?

- 23 września. Ten mecz miał się odbyć już w pierwszej kolejce, ale został przełożony. Chyba czekali na mnie (śmiech).

- Przed nami mecze o wszystko z Irlandią Północną i Słowenią. Co możesz obiecać?

- Że nie zawiedziemy kibiców. Mamy w głowach ostatni sparing z Grecją. Dobrze wtedy graliśmy i dokładnie tak samo chcemy się zaprezentować w najbliższych dniach.

tekst: Piotr Koźmiński

Wyniki

Piłka nożna Piłka ręczna
Data Godzina Gospodarze Wynik Goście
08.06.2012 18:00 Polska - : - Grecja
08.06.2012 20:45 Rosja - : - Czechy
12.06.2012 18:00 Grecja - : - Czechy
12.06.2012 20:45 Polska - : - Rosja
16.06.2012 20:45 Czechy - : - Polska
16.06.2012 20:45 Grecja - : - Rosja

Opinie

Michał Listkiewicz: Wojna sportowa Michał Listkiewicz: Wojna sportowa Oznajmiono, że policja otrzymała odpowiedni zapas pałek na EURO 2012. To pikuś w porównaniu ze zbrojeniami Londynu na letnie igrzyska olimpijskie. Tam w pogotowiu będą 2 krążowniki, 10 myśliwców i batalion czołgów. Podobno u nas też miał być krążownik, ale chwilowo nim nie dysponujemy. więcej
Andrzej Kostyra o Kazimierze Szczuce: Kucharki podczepiają się pod EURO Andrzej Kostyra o Kazimierze Szczuce: Kucharki podczepiają się pod EURO Cesarz Kaligula mianował konia senatorem. Dziennikarka Monika Olejnik mianowała ekspertem od EURO 2012 Kazimierę Szczukę - podobno feministyczną literatkę, a sądząc po poziomie wypowiedzi kucharkę - i zaprosiła ją do swego programu w telewizji informacyjnej. więcej

Warto przeczytać

Auto Mężczyzna
WARSZAWA: Wypadek Mercedesa SLS AMG na skrzyżowaniu Sobieskiego i Beethovena - ZDJĘCIA Samochody WARSZAWA: Wypadek Mercedesa SLS AMG na skrzyżowaniu Sobieskiego i Beethovena - ZDJĘCIA Data publikacji: 2012-05-24 09:05 Kolejna superbryka spotykana na warszawskich ulicach, nadaje się na złom. Nowy Mercedes SLS AMG, którego wartość wynosi 860 tysięcy złotych, został rozbity. Do wypadku doszło we wtorkowy wieczór 23 maja, na skrzyżowaniu ulic Sobieskiego i Beethovena. Kierowca Forda skręcał w lewo i wymusił pierwszeństwo na kierującym Mercedesa. Podczas zderzenia nikomu nic się nie stało. Przez kilkadziesiąt minut trwały utrudnienia na ul. Sobieskiego w kierunku centrum.  więcej
Volkswagen Tiguan: Popularny i bezpieczny SUV - ZDJĘCIA Samochody Volkswagen Tiguan: Popularny i bezpieczny SUV - ZDJĘCIA Data publikacji: 2012-05-23 11:05 VW Tiguan zbudowany na bazie Golfa i Tourana, zadebiutował w 2007 roku i odniósł duży sukces rynkowy. W Niemczech jest jednym z najlepiej sprzedających się aut w swojej klasie. W Polsce Tiguan także cieszy się  dużym zainteresowaniem. Wiosną 2011 roku Volkswagen odświeżył swojego małego SUV-a, który stylistyką bardzo nawiązuje do większego brata - modelu Touareg.więcej