SE.plGwizdek24.pl rssNewsletter
Piłka nożna Boks Euro 2012 Żużel Tenis Siatkówka Piłka ręczna Koszykówka Inne Zimowe Forum

Tylko u nas: "Ja nie piłem i nie balowałem"

Data publikacji: 2009-09-18 07:00:00 | Data aktualizacji: 2010-11-19 07:54:38
A A A

Czy polscy piłkarze zagrali ze Słowenią tak fatalnie, bo przed meczem spędzali upojne noce? Takie oskarżenia pojawiły się w mediach. - Ja nie piłem - mówi stanowczo Roger Guerreiro (27 l.). - A inni? Nie wiem - dodaje szczerze. Brazylijczyk zapewnia jednocześnie, że stawi się na wezwanie nowego selekcjonera. Niezależnie od tego, kto nim będzie.

"Super Express": - Menedżer reprezentacji Jan de Zeeuw mówi, że blamaż ze Słowenią mógł wynikać z tego, że piłkarze przed meczem pili alkohol...

Roger Guerreiro: - Mogę mówić tylko o sobie: ja nie piłem. Wszyscy już chyba wiedzą, że ja w ogóle nie piję. Nawet nie tylko dlatego, że jestem profesjonalnym piłkarzem. Ja po prostu nie lubię alkoholu. A inni? Nie wiem, nie widziałem, nie mogę nic powiedzieć.

- Podobno po meczu z Irlandią Północną kilku zawodników prosiło Beenhakkera o pozwolenie wyjścia na dyskotekę. Trener zabronił, a oni i tak poszli.

- Znów mogę mówić tylko za siebie. Ja na żadnej dyskotece nie byłem. Zresztą tego typu rewelacje wypływają tylko po porażkach. Coś czuję, że gdybyśmy ze Słowenią wygrali, to nikt o żadnej dyskotece by nie mówił.

- Ale w Słowenii nie wygraliście... Potrafisz wytłumaczyć, dlaczego graliście tak słabo?

- Do tej pory tego nie rozumiem. Wyglądaliśmy jak drużyna, z której zupełnie uszło powietrze... Może to była presja, może rozpamiętywanie remisu z Irlandią Północną...

- Matematyczne szanse na awans wciąż mamy.

- Po spotkaniu ze Słowenią byłem wściekły. Ale potem przypomniałem sobie takie brazylijskie przysłowie, zresztą w Polsce jest chyba identyczne: "Nadzieja umiera ostatnia". Dopóki są choćby teoretyczne szanse, musimy walczyć!

- Tylko że już pod wodzą innego trenera...

- Powtórzę to, co mówiłem już wielokrotnie: będę do dyspozycji każdego selekcjonera. Bardzo wiele zawdzięczam Beenhakkerowi, ale ja gram dla reprezentacji, dla Polski, a nie dla jednej czy drugiej osoby! Już chyba udowodniłem, że zależy mi na grze w kadrze i że nie trafiłem do niej po znajomości.

- Jak będziesz wspominał współpracę z Leo?

- Zapamiętam miłe chwile. Pierwsze powołanie, debiut, EURO. Uważam, że Beenhakker dużo wniósł do polskiej piłki. W tych eliminacjach zagraliśmy kilka słabych meczów i pewnie jest w tym też wina selekcjonera, ale nie mniejsza nas - zawodników. Jesteśmy dorośli, każdy z nas powinien uderzyć się w pierś i zrobić solidny rachunek sumienia.

- Atmosfera wokół kadry zrobiła się fatalna. Może to dobrze, że już nie jesteś w Polsce.

- Cieszę się z tego, że znalazłem dobry klub. Na razie w AEK Ateny wszystko układa się super. Zadebiutowałem w lidze greckiej, wypadłem dobrze, kibice przyjęli mnie fantastycznie... Na miejsce do życia też nie narzekam - Ateny to wspaniałe miasto. Choć jeszcze nie miałem czasu, by na własne oczy się o tym przekonać. Na szczęście podpisałem kontrakt na cztery lata - zdążę pozwiedzać (śmiech).

- W pierwszym sezonie w Legii wywalczyłeś mistrzostwo. AEK długo czeka na tytuł...

- W klubie śmieją się nawet, że przywiozłem to szczęście ze sobą. Mistrzostwo to cel AEK. No i sukces w europejskich pucharach, ale ja w nich nie zagram, bo występowałem już w tym sezonie w tych rozgrywkach w barwach Legii. Dlatego wczorajszy mecz z Evertonem obejrzałem w telewizji.

- Nie masz szczęścia do europejskich pucharów. Z Legią nigdy nie udało się przejść wstępnych rund, a teraz nie możesz grać.

- Tak się jakoś układa... Ale na wszystko przychodzi czas. Prezes AEK pytany o to przez dziennikarzy, odpowiedział, że ściągnięto mnie na cztery lata, a nie na rok. I bardzo chciałbym, żeby przemyśleli sobie to ci wszyscy, którzy twierdzą, że pod koniec to już mi się nie chciało grać w Legii. Byłem niemal pewien, że odejdę. Trwały już negocjacje, a mimo to nie prosiłem trenera Urbana, żeby mnie nie wystawiał w meczu pucharowym. Wyszedłem na boisko i dałem z siebie wszystko. I nie żałuję, bo Legię traktowałem poważnie do samego końca.

tekst: Szymon Rojek foto: Piotr Gajek

Wyniki

Piłka nożna Piłka ręczna
Data Godzina Gospodarze Wynik Goście
08.06.2012 18:00 Polska - : - Grecja
08.06.2012 20:45 Rosja - : - Czechy
12.06.2012 18:00 Grecja - : - Czechy
12.06.2012 20:45 Polska - : - Rosja
16.06.2012 20:45 Czechy - : - Polska
16.06.2012 20:45 Grecja - : - Rosja

Opinie

Michał Listkiewicz: Wojna sportowa Michał Listkiewicz: Wojna sportowa Oznajmiono, że policja otrzymała odpowiedni zapas pałek na EURO 2012. To pikuś w porównaniu ze zbrojeniami Londynu na letnie igrzyska olimpijskie. Tam w pogotowiu będą 2 krążowniki, 10 myśliwców i batalion czołgów. Podobno u nas też miał być krążownik, ale chwilowo nim nie dysponujemy. więcej
Andrzej Kostyra o Kazimierze Szczuce: Kucharki podczepiają się pod EURO Andrzej Kostyra o Kazimierze Szczuce: Kucharki podczepiają się pod EURO Cesarz Kaligula mianował konia senatorem. Dziennikarka Monika Olejnik mianowała ekspertem od EURO 2012 Kazimierę Szczukę - podobno feministyczną literatkę, a sądząc po poziomie wypowiedzi kucharkę - i zaprosiła ją do swego programu w telewizji informacyjnej. więcej

Warto przeczytać

Auto Mężczyzna
WARSZAWA: Wypadek Mercedesa SLS AMG na skrzyżowaniu Sobieskiego i Beethovena - ZDJĘCIA Samochody WARSZAWA: Wypadek Mercedesa SLS AMG na skrzyżowaniu Sobieskiego i Beethovena - ZDJĘCIA Data publikacji: 2012-05-24 09:05 Kolejna superbryka spotykana na warszawskich ulicach, nadaje się na złom. Nowy Mercedes SLS AMG, którego wartość wynosi 860 tysięcy złotych, został rozbity. Do wypadku doszło we wtorkowy wieczór 23 maja, na skrzyżowaniu ulic Sobieskiego i Beethovena. Kierowca Forda skręcał w lewo i wymusił pierwszeństwo na kierującym Mercedesa. Podczas zderzenia nikomu nic się nie stało. Przez kilkadziesiąt minut trwały utrudnienia na ul. Sobieskiego w kierunku centrum.  więcej
Volkswagen Tiguan: Popularny i bezpieczny SUV - ZDJĘCIA Samochody Volkswagen Tiguan: Popularny i bezpieczny SUV - ZDJĘCIA Data publikacji: 2012-05-23 11:05 VW Tiguan zbudowany na bazie Golfa i Tourana, zadebiutował w 2007 roku i odniósł duży sukces rynkowy. W Niemczech jest jednym z najlepiej sprzedających się aut w swojej klasie. W Polsce Tiguan także cieszy się  dużym zainteresowaniem. Wiosną 2011 roku Volkswagen odświeżył swojego małego SUV-a, który stylistyką bardzo nawiązuje do większego brata - modelu Touareg.więcej