Sergio Aguero, Manchester City

i

Autor: East News Sergio Aguero, Manchester City

Hit Premier League zawiódł. Chelsea i Manchester City na remis.

2015-01-31 21:41

Mecz Chelsea - Manchester City zapowiadał się na największy piłkarski hit weekendu. Spotkanie pierwszej i drugiej drużyny Premier League miało być zapierającym dech w piersiach widowiskiem, a okazało się sporym niewypałem. Tempo spotkania nie należało do najwyższych za wyłączeniem końcówki pierwszej połowy, gdy padły dwa gole. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1.

Mecz Chelsea - Manchester City był klasycznym starciem o sześć punktów. Gospodarze przystępowali do niego z przewagą pięciu punktów nad rywalem i dzięki ewentualnemu zwycięstwu mogli ją jeszcze powiększyć. Dla "The Citizens" była to zaś znakomita okazja do zniwelowania tej sporej już straty. Dla jednych i drugich było to więc starcie o dużą stawkę.

Diego Costa, czyś ty oszalał?! Tak fauluje gwiazda Chelsea

Niestety jednak nie widzieliśmy tego na boisku. Obie ekipy grały spokojnie i zachowawczo, a sam mecz przypominał bardziej partię taktycznych piłkarskich szachów niż kino akcji rodem z Hollywood, którego wszyscy oczekiwali. Solidnie grały obie defensywy, lecz w końcówce pierwszej połowy popełniły błędy, za które musiały zapłacić.

W 41. minucie kapitalną akcję rozegrali gospodarze. Branislav Ivanović pięknie przerzucił piłkę do Edena Hazarda, a Belg wstrzelił ją mocno w pole bramkowe. Złą decyzję podjął jego rodak Vincent Komapny, który zamiast zatrzymać podanie, cofnął nogę przy wślizgu. Za nim czyhał już Loic Remy, który bezwzględnie wykorzystał sytuację. Kilka minut później wpadke zaliczył też bramkarz gospodarzy Thibaut Coutrtois. Minął się z dośrodkowaniem Jesusa Navasa, a do piłki dopadł Sergio Aguero. Jego strzał był niedokładny, ale na szczęście dla Manchesteru tor lotu futbolówki zmienił jeszcze David Silva i goście cieszyli się z gola.

O drugiej połowie można powiedzieć niestety tylko tyle, że się odbyła. Symptomatyczne jest to, że praktycznie jedynym wydarzeniem godnym zapamiętania jest zmiana. Chodzi oczywiście o Franka Lamparda, który wrócił na Stamford Bridge jako piłkarz Manchesteru City. Był to jego drugi mecz przeciwko dawnemu klubowi, ale nie zakończył go ze strzelonym golem, jak to miało miejsce na Etihad Stadium. Ostatecznie więc w meczu na szczycie Premier League padł remis 1:1.

Chelsea - Manchester City 1:1 (1:1)

Bramki: Remy 41 - Silva 45

Chelsea: Thibaut Courtois - Branislav Ivanović, Kurt Zouma, John Terry, Cesar Azpilicueta - Ramires, Nemanja Matic - Willian (80. Didier Drogba), Oscar (93. Ruben Loftus-Cheek), Eden Hazard - Loic Remy (87. Gary Cahill)

Manchester City: Joe Hart - Bacary Sagna, Vincent Kompany, Martin Demichelis, Gael Clichy - Jesus Navas, Fernando (76. Frank Lampard), Fernandinho, James Milner - David Silva (90. Stevan Jovetić), Sergio Aguero (83. Edin Dzeko)

Żółte kartki: Silva, Fernando

KLIKNIJ: Polub Gwizdek24.pl na Facebooku i bądź na bieżąco!

ZAPISZ SIĘ: Codzienne wiadomości Gwizdek24.pl na e-mail

Najnowsze