Zawiedziony Smuda
Trener Lecha Poznań Franciszek Smuda żałuje, że jego podopieczni obudzili się tak późno w spotkaniu Pucharu UEFA z CSKA Moskwa.
"Kolejorz" przegrał 1:2, ale gra polskiego klubu wcale nie byla zła. Dwie bramki stracone w pierwszej połowie Smuda nazwał świątecznymi prezentami.
- Za późno zaczęliśmy grać do przodu, choć gdy było 0:2 nie mieliśmy już nic do stracenia. Bramki, które zdobyli gospodarze, były prezentami na Boże Narodzenie. Obie padły po błędach środkowych obrońców. Ta druga była wręcz dziecinna. Można powiedzieć, że w europejskich pucharach takich goli się nie spotyka. Gdyby nie te błędy, mecz mógłby się różnie potoczyć - powiedział Smuda.
Lech nie traci szans na wyjście z grupy. "Franz" podaje prostą receptę na wansa. - Pomimo porażki wciąż możemy wyjść z grupy. Warunkiem jest zwycięstwo u siebie z Deportivo - zakończył Smuda.
Zobacz także
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 08.06.2012 | 18:00 | Polska | - : - | Grecja |
| 08.06.2012 | 20:45 | Rosja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 18:00 | Grecja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 20:45 | Polska | - : - | Rosja |
| 16.06.2012 | 20:45 | Czechy | - : - | Polska |
| 16.06.2012 | 20:45 | Grecja | - : - | Rosja |



