Trzy religie, kilka krajów, jeden Lech
Manuel Arboleda (29 l.) jest katolikiem i przed meczem modli się o wsparcie do Jezusa. Semir Stilić (21 l.) to muzułmanin i o pomoc tuż przed pierwszym gwizdkiem prosi Allaha. Serbowie Ivan Djurdjević (31 l.) i Dmitrije Injać (28 l.), a także Macedończyk Zlatko Tanevski (25 l.) to wyznawcy prawosławia.
Trzy religie, kilka krajów, jeden Lech. Modlili się w różny sposób, ale o to samo i ich prośby zostały wysłuchane!
Poznański zespół to najlepszy przykład na to, że przedstawiciele różnych religii i krajów mogą ze sobą zgodnie współpracować. Najbardziej religijny z całego Lecha jest Manuel Arboleda.
Biblię czytam codziennie
- Z reguły czytam Biblię dwa razy dziennie - przyznaje kolumbijski obrońca. - Dziękuję Bogu za wspaniałą rodzinę i za to, że mogę robić to, co kocham, czyli grać w piłkę. W dzień meczu modlę się trzy razy. Za siebie, rywali i za to, aby nie... padało, bo bardzo nie lubię deszczu - mówi Arboleda, który tuż przed wyjściem na boisko klęka w szatni, wyjmuje zdjęcia żony i dziecka, a także obrazek z wizerunkiem Jezusa. Kilka minut skupienia, a potem ostra walka na boisku.
- Na szczęście moje modlitwy przed meczem z Feyenoordem zostały wysłuchane i teraz wypada mi tylko podziękować Bogu za wsparcie i prosić o szczęśliwy lot do Kolumbii - cieszy się Arboleda, który jutro leci do ojczyzny na kilkunastodniowe wakacje.
Równie żarliwie, co pokazały telewizyjne kamery, o wsparcie Lecha w starciu z Feyenoordem prosił niebiosa Semir Stilić.
Ramadanu nie przestrzega
- Jestem muzułmaninem, więc o pomoc proszę Allaha. Znam Koran, choć przyznaję, że w meczecie za często nie bywam. Ramadanu, czyli muzułmańskiego postu, też nie przestrzegam, bo nie miałbym sił trenować. Ale modlitwa tuż przed pierwszym gwizdkiem jest mi potrzebna. Pomaga się skupić, dzięki temu lepiej mi się gra - zapewnia najlepszy piłkarz polskiej ekstraklasy i, jak się wydaje, wschodząca gwiazda europejskiej piłki.
Lechici wsparcia szukają nie tylko w kościołach i meczetach, ale nawet w samym Watykanie! Ivan Djurdjević, mimo że jest z prawosławnej Serbii, trafił niedawno do najważniejszego miejsca dla katolików. - Do Watykanu wybrałem się z kolegą i przyznam, że to miejsce zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Najbardziej zaimponowała mi oczywiście Bazylika Świętego Piotra - przyznaje bohater meczu z Feyenoordem. Okazuje się, że wizyta w Watykanie przyniosła Ivanowi dużo szczęścia, bo to przecież Serb okazał się zdobywcą historycznej bramki dla Lecha.
Zobacz także
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 08.06.2012 | 18:00 | Polska | - : - | Grecja |
| 08.06.2012 | 20:45 | Rosja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 18:00 | Grecja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 20:45 | Polska | - : - | Rosja |
| 16.06.2012 | 20:45 | Czechy | - : - | Polska |
| 16.06.2012 | 20:45 | Grecja | - : - | Rosja |



