Peszko zasadza się na grubą rybę
Pomocnik Lecha Sławomir Peszko nauczy dziś Kasmirskiego polskiego i... złowi szczupaka.
Wprawdzie jestem zapalonym wędkarzem, ale do tej pory łowiłem głównie leszcze i płotki. Teraz mam ochotę na naprawdę grubą rybę. Deportivo La Coruna to dla mnie taki duży szczupak, postaram się go dzisiaj wyłowić - zapowiada przed meczem w Pucharze UEFA prawy pomocnik Lecha Sławomir Peszko (23 l.).
To będzie dla piłkarzy "Kolejorza" najważniejsze spotkanie tej jesieni. Zwycięstwo z siódmym zespołem hiszpańskiej Primera Division może przybliżyć podopiecznych Franciszka Smudy (60 l.) do upragnionego awansu do kolejnej rundy Pucharu UEFA.
- A porażka znacznie utrudni nam życie - mówi "Super Expressowi" Peszko. - To będzie mecz o życie, o wszystko. Jeśli wygramy, to jestem przekonany, że jedną nogą będziemy w kolejnej rundzie. O innym rezultacie wolę nawet nie myśleć...
Porozmawia z Filipe
Od początku tygodnia lechici starannie przygotowują się do pojedynku z zespołem z La Coruny. Trener Smuda odpuścił im intensywne treningi, zarządził za to oglądanie na wideo meczu Deportivo - CSKA.
- Wprawdzie nie analizowaliśmy gry poszczególnych zawodników, ale od razu zwróciłem uwagę na Juana Carlosa Valerona. To on kreuje grę hiszpańskiego zespołu, potrafi zagrać kapitalną piłkę. Wnikliwie oglądałem również grę lewego obrońcy, Filipe, z którym będę musiał rywalizować - opowiada Peszko, który dopiero od "Super Expressu" dowiedział się, że 23-letni zawodnik Deportivo ma polskie korzenie.
- Poważnie? Dzięki za informację, walczyłbym z człowiekiem cały mecz, a nie wiedziałbym, że to nasz rodak! Ciekawe, czy mówi choć trochę po polsku... Jeśli nie, to trudno, na pewno do niego zagadam. Może nauczy się jakichś słówek - żartuje pomocnik "Kolejorza".
Deportivo to nie leszcze
Dla pozostałych piłkarzy Deportivo Peszko nie zamierza być już tak miły. Mało tego - twierdzi, że chce dzisiaj wyłowić kilka grubych ryb. Reprezentant Polski jest bowiem najlepszym wędkarzem w całej ekstraklasie.
- Czasem całymi godzinami mogę siedzieć nad stawem. Kiedy łowię, jestem znacznie cierpliwszy niż na boisku. Mam tylko problem, kiedy żyłka mi się zaplącze. Nie jestem w stanie jej wyprostować moimi nerwowymi dłońmi, najchętniej po prostu ją ucinam. Niestety, dawno nie wędkowałem, bo odkąd jestem w Lechu, nie ma na to czasu. Zostały mi dwie wędki, w tym jedna jest złamana (śmiech). Dziś chcę się jednak wybrać na "łowy". Jeszcze nie pokonałem takiego zespołu jak Deportivo, więc chcę zmierzyć się z tą grubą rybą. Łatwo jednak nie będzie, bo Hiszpanie to na pewno nie "leszcze" - kończy ze śmiechem Peszko.
Zobacz także
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 08.06.2012 | 18:00 | Polska | - : - | Grecja |
| 08.06.2012 | 20:45 | Rosja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 18:00 | Grecja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 20:45 | Polska | - : - | Rosja |
| 16.06.2012 | 20:45 | Czechy | - : - | Polska |
| 16.06.2012 | 20:45 | Grecja | - : - | Rosja |



