Kikut: Chluby mi to nie przynosi
Kto był największym pechowcem w meczu Lecha z Udinese? Oczywiście, Marcin Kikut. To właśnie po jego stracie na własnej połowie poznaniacy stracili drugiego gola w doliczonym czasie gry. - Chluby mi ta akcja nie przynosi. Jest mi bardzo przykro - komentuje.
Poznański Lech przegrał w czwartek z włoskim Udinese Calcio 1:2 w meczu
rewanżowym 1/16 finału Pucharu UEFA. Tym samym podopieczni trenera
Franciszka Smudy zakończyli w tym sezonie na arenie międzynarodowej.
Największym pechowcem meczu na Stadio Friuli był Marcin Kikut. To
właśnie po jego stracie na własnej połowie poznaniacy stracili drugiego
gola w doliczonym czasie gry. - Chluby mi ta akcja nie przynosi. Jest
mi bardzo przykro. Szkoda, że mój występ jest wszędzie komentowany i
wszyscy o nim mówią. Szkoda mi tylko, że w negatywnym świetle -
przyznał "Kiki".
- Szkoda mi. W końcówce odkryliśmy się, chcieliśmy postawić wszystko na
jedną kartę. Ja zostałem jeden na jeden i niestety straciłem piłkę.
Jeszcze raz powtórzę - szkoda, chluby na pewno mi to nie przynosi -
dodał piłkarz.
Foto: ASInfo/ Kwawdo Assamoah odebrał piłkę Marcinowi Kukitowi w doliczonym czasie gry
Zobacz także
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 08.06.2012 | 18:00 | Polska | - : - | Grecja |
| 08.06.2012 | 20:45 | Rosja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 18:00 | Grecja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 20:45 | Polska | - : - | Rosja |
| 16.06.2012 | 20:45 | Czechy | - : - | Polska |
| 16.06.2012 | 20:45 | Grecja | - : - | Rosja |



