Javier Eduardo Światło - lekarz reprezentacji Argentyny: Messi jest małomówny i wstydliwy (WYWIAD!)
Na każdym kroku podkreśla, że jest Polakiem. Jego rodzina pochodzi z Warszawy. Javier Eduardo Światło (46 l.) jest lekarzem reprezentacji Argentyny. To właśnie on dba o stan zdrowia największych gwiazd światowej piłki z Leo Messim na czele.
Ojciec Javiera Światło wyemigrował do Argentyny przed drugą wojną światową. Zamieszkał w Buenos Aires, gdzie poznał żonę Beatriz, z którą miał dwójkę synów: Javiera i Riccardo. Senior rodu Światło zmarł przed pięcioma laty.
- Tata urodził się i wychował w centrum Warszawy. W Argentynie skończył medycynę i ja poszedłem w jego ślady - opowiada Javier Światło.
- W 1978 roku z ojcem oglądaliśmy mecze Polaków na mundialu w Argentynie. Tomaszewski, Deyna, Lato, Szarmach - ależ to była drużyna! Czy mówię po polsku? Mama opowiada, że jak byłem dzieckiem, to śpiewałem hymn Polski! Ale już nic nie pamiętam... - przyznaje szczerze.
Nie potrafią wymówić mojego nazwiska
W 1996 roku po raz pierwszy Javier Światło nawiązał współpracę z federacją Argentyny. Później opiekował się piłkarzami klubów z Buenos Aires: San Lorenzo i Boca Juniors. W 2008 roku został zaproszony do pracy z kadrą.
- Kiedy szef związku przedstawiał mnie drużynie... wybuchnął śmiechem - wspomina Światło. - Nie mógł sobie poradzić z wymową mojego nazwiska. W końcu zaproponował: "Może lepiej sam się przedstaw". Na koniec zagadnął jeszcze, skąd pochodzę. Odpowiedziałem, że jestem Polakiem. Piłkarze byli zdziwieni, że będzie czuwał nad nimi Polak - relacjonuje.
Doktor Światło szybko jednak zjednał sobie sympatię argentyńskich sław. Najlepsze relacje łączą go z największymi gwiazdami, Leo Messim i Gonzalo Higuainem.
- Messi jest małomówny i wstydliwy - zdradza. - Dotarł na sam szczyt, ale w ogóle się nie zmienił. Żalił mi się tylko, że jest zmęczony zamieszaniem wokół jego osoby, że wolałby pozostać nieznany.
Czasami chciałby znów być dzieckiem, wrócić do okresu, gdy pierwszy raz jechał z mamą do Barcelony. Z kolei Gonzalo Higuain to człowiek, który... nigdy się nie męczy. Patrzę na jego wyniki badań i jestem w szoku! Jego organizm regeneruje się w ekspresowym tempie. On mnie najbardziej pozytywnie zaskoczył na mundialu. Obok Messiego to nasz najlepszy gracz - mówi Światło.
Będzie szukał rodziny w Warszawie
Polski lekarz radzi sobie także z ekscentrycznym selekcjonerem argentyńskiej kadry, słynnym Diego Maradoną.
- Jest bardzo spontanicznym trenerem. W telewizji czasem widać, że całuje z radości piłkarzy, ale on całuje tak cały sztab kadry - śmieje się Światło.
- Gdy coś złego się dzieje ze zdrowiem piłkarzy, od razu woła: "Polak, szybko sprawdź, co się stało!" Często zaczepia mnie także, wypytując, jak tam moi kumple Boniek i Lato. Ja za każdym razem odpowiadam, zgodnie z prawdą, że ich nie znam. Ale Diego i tak mi nie wierzy... - opowiada.
Podczas mundialu w Afryce Światło poznał byłego prezesa PZPN, Michała Listkiewicza.
- Przed meczem z Grecją zobaczył w protokole moje nazwisko. Uznał, że ten ktoś musi mieć polskich przodków. Na pamiątkę dostałem proporczyk z logo PZPN. No i Listkiewicz zaprosił mnie do Polski i zobowiązał się, że będzie moim przewodnikiem po Warszawie. Kiedyś obiecałem żonie Sandrze, że zabiorę ją i syna Leandro w podróż po Europie. Przyjedziemy też do Polski, by odszukać członków naszej rodziny - kończy polski lekarz argentyńskiej kadry.
Zobacz także
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 08.06.2012 | 18:00 | Polska | - : - | Grecja |
| 08.06.2012 | 20:45 | Rosja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 18:00 | Grecja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 20:45 | Polska | - : - | Rosja |
| 16.06.2012 | 20:45 | Czechy | - : - | Polska |
| 16.06.2012 | 20:45 | Grecja | - : - | Rosja |



