Kolumbijskie porachunki w Poznaniu
Nie mogę się już doczekać meczu z Udinese, i to z kilku powodów. Sam jestem ciekaw, jak wypadnę w rywalizacji z moim rodakiem, Cristiano Zapatą, wschodzącą gwiazdą futbolu. Ale nie mam obaw, bo pierwszy raz od dawna na meczu będzie moja żona, która wręcz żąda, bym strzelił Włochom gola - mówi Manuel Arboleda (30 l.).
Cristiano Zapata, rywal i rodak Arboledy, będzie najtrudniejszą przeszkodą do przejścia dla piłkarzy Lecha. Obrońca Udinese ma tylko 23 lata, ale już jest wart krocie. Niedawno Arsenal dawał za niego 12 milionów euro, jednak oferta została odrzucona. Obrońcą reprezentacji Kolumbii interesuje się też Juventus, ale Udinese żąda za niego 20 milionów euro. W opinii włoskich ekspertów już niedługo Zapata (jego nazwisko oznacza "but") może zostać najlepszym środkowym obrońcą świata! Choć z konieczności z Lechem zagra na prawej obronie.
Maniek nikogo się nie boi
- Chłopak jest rzeczywiście utalentowany i zaczyna robić furorę. Ale... tak naprawdę nie robi to na mnie wielkiego wrażenia. Owszem, Udinese ma świetnych piłkarzy, ale Lech nie jest dużo gorszy. Kilku z nas spokojnie poradziłoby sobie w każdej lidze, na czele z włoską. Dlatego nie ma powodu, żeby się Udinese bać, tym bardziej że zagramy z przewagą jednego zawodnika. Myślę oczywiście o naszych kibicach - mówi Arboleda, którego boli to, że nigdy nie dostał powołania do reprezentacji Kolumbii. Teraz będzie miał okazję sprawdzić się z piłkarzem, który na tej pozycji jest w kadrze pewniakiem.
- Broń Boże nie mówię, że jestem lepszy od Zapaty, ale żal mi, że nigdy nie chcieli mi się nawet przyjrzeć - nie ukrywa.
Rozpieszczona żona chce gola
Arboledę do świetnego występu motywuje nie tylko rywalizacja z Zapatą.
- Pierwszy raz od dawna na moim meczu będzie żona. Po tym, co spotkało nas w Lubinie, gdzie byliśmy bardzo źle traktowani, wyjechała do Kolumbii i nie chciała słyszeć o powrocie do tego miasta. 1,5 roku nie było jej w Polsce, przyleciała dopiero w styczniu. Dziś wybiera się na mecz i cały czas powtarza mi, że mam zdobyć dla niej gola. Tak ją rozpieściłem wcześniej. Bo niemal za każdym razem, kiedy była na trybunach, udawało mi się trafić. No i teraz chce tego samego, choć staram się jej wytłumaczyć, że od strzelania to są Rengifo, Lewandowski, Stilić czy Peszko, a ja mam bronić. Nie dociera. Chce gola i już! - śmieje się obrońca Lecha, przyznając przy okazji, że kiedy małżonki w Polsce nie było, to jego skuteczność dramatycznie spadła.
- Jestem w świetnym humorze, bo nie ma to jak być z rodziną. Forma też dopisuje, choć Włosi mają jednak nad nami przewagę, bo grają co tydzień, a my tylko trenowaliśmy. Zniwelujemy jednak różnicę, zostawiając na boisku serce i zdrowie. Pieniądze? Nawet nie wiem, ile mamy obiecane za awans, ale znam działaczy Lecha, więc na pewno byłoby co liczyć w razie sukcesu - kończy.
Zobacz także
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 08.06.2012 | 18:00 | Polska | - : - | Grecja |
| 08.06.2012 | 20:45 | Rosja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 18:00 | Grecja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 20:45 | Polska | - : - | Rosja |
| 16.06.2012 | 20:45 | Czechy | - : - | Polska |
| 16.06.2012 | 20:45 | Grecja | - : - | Rosja |



