Kolejna tykająca bomba w PZPN! Capone wysadzi PZPN?
Dzień bez skandalu w PZPN to dzień stracony. Po aferze orzełkowej i taśmach Kulikowskiego głośno robi się o Klubie Kibica Reprezentacji. Sprawa jest jeszcze mało znana, ale może mieć groźne skutki. Tak groźne jak nazwisko człowieka przewijającego się w tym projekcie. To sam... Capone.
Wątpliwości w kolejnej aferze jest mnóstwo. Dlaczego i na jakich zasadach wybrano mało znaną firmę? Kim jest jej główny udziałowiec? Czy PZPN ma jakiekolwiek wpływy z tej działalności? Gdzie trafiają dane osobowe polskich kibiców? - To tykająca bomba zegarowa - mówi nam jeden z najważniejszych działaczy w polskiej piłce.
Związek stracił kontrolę?
Jakiś czas temu związek wpadł na pomysł założenia Klubu Kibica Reprezentacji. W zamian za wpłatę 32 złotych fani otrzymują kartę kibica, która daje im między innymi pierwszeństwo w zakupie biletów na mecze kadry. Wszystko miało być przejrzyste, a PZPN miał zarobić duże pieniądze. Wiele wskazuje jednak na to, że związek stracił kontrolę nad projektem.
- Sprawa Klubu Kibica Reprezentacji jest bardzo dziwna - mówi Grzegorz Kulikowski, człowiek, który zasłynął tym, że nagrał podejrzane rozmowy z Latą i Kręciną. - Najpierw ogłoszono przetarg na obsługę tego projektu, ale został on unieważniony. A stanęły do niego poważne firmy. Dawały PZPN korzystne warunki. Zapewniały milion złotych rocznie nawet wtedy, gdyby projekt nie był dochodowy, a poza tym oddawały w radzie nadzorczej spółki, która miała powstać, połowę miejsc przedstawicielom PZPN. To oznaczałoby możliwość kontroli ze strony związku. Ale wybrano mało znaną firmę. Dziwne... - mówi Kulikowski.
Kim jest Kulesza?
Spółka o nazwie Oficjalny Klub Kibica Reprezentacji Polski należy do firmy Centurion Technologies, gdzie większość udziałów ma nikomu nieznany w środowisku sportowym Maciej Kulesza. Reszta udziałów należy do luksemburskiego funduszu, z którym związany jest niejaki... Bruno Capone. Konkluzja jest taka, że... nie wiadomo, kto za tym wszystkim stoi. A to rodzi kolejne pytanie: gdzie idą pieniądze kibiców i gdzie trafiają ich dane osobowe? Sytuacja jest na tyle niejasna, że sam PZPN powołał komisję do wyjaśnienia sprawy na czele z przewodniczącym Edwardem Potokiem.
- Za nami trzy posiedzenia, zebraliśmy sporo dokumentów i muszę przyznać, że wyglądają na niespójne. Musimy koniecznie ustalić, w jaki sposób ta firma zdobyła uprawnienia do prowadzenia tego projektu, bo to też nie jest jasne. Nie mam pojęcia, kim jest pan Maciej Kulesza, w dokumentach jest niewiele na jego temat - przyznaje nam Potok.
- Zostaliśmy wybrani przez firmę SportFive - ujawnia nam z kolei Jacek Kalinowski, rzecznik prasowy Klubu Kibica RP.
A dlaczego SportFive mogła wybierać firmę w imieniu PZPN? To niestety efekt umowy, która zdaniem Kulikowskiego uzależniła PZPN od SportFive na wiele lat.
42 tysiące kart
- Klub Kibica Reprezentacji Polski wydał do 15 listopada 42 tysiące kart - poinformował nas Jacek Kalinowski, rzecznik tej spółki. Daje to wpływy w wysokości 1,34 mln zł.
Niestety, część kart wkrótce będzie bezużyteczna, bo nowa ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych zakłada, że tego typu dokument musi mieć zdjęcie. A zamawiający karty kibice nie mieli obowiązku jego dołączenia. - Ten problem dotyczy około 20 procent kart. Wymienimy je na własny koszt - obiecał Kalinowski.
Zobacz także
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 08.06.2012 | 18:00 | Polska | - : - | Grecja |
| 08.06.2012 | 20:45 | Rosja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 18:00 | Grecja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 20:45 | Polska | - : - | Rosja |
| 16.06.2012 | 20:45 | Czechy | - : - | Polska |
| 16.06.2012 | 20:45 | Grecja | - : - | Rosja |



