Grzegorz Lato w szponach KORUPCJI? POSŁUCHAJ NAGRANIA: Bańkę więcej ku... i już. Od razu, przed transakcją? No, ku...!
To może być największy skandal w historii piłkarskiego związku. Dwóch działaczy PZPN, Kazimierz Greń (49 l.) i Bogdan Duraj (53 l.), oskarżyło prezesa Grzegorza Latę (61 l.) i sekretarza generalnego Zdzisława Kręcinę (57 l.) o udział w aferze korupcyjnej związanej z budową nowej siedziby związku.
Szokujące taśmy szefów PZPN
Rozmowa 1
Rozmówca: - A z tym, z siedzibą, rozmawiałeś z nim?
Głos prawdopodobnie Grzegorza Laty: - Taaa. No to ja go wziąłem... (niezrozumiałe). Przed tym chciał ze mną, chciał ze mną porozmawiać.... No to ja go wziąłem. O czym ty chcesz ze mną porozmawiać, nie?
Rozmówca: - No.
Głos prawdopodobnie Grzegorza Laty: - Pytam się, o czym chcesz ze mną porozmawiać? No wiesz, tu taka tego, bo jakby co, to ja bym załatwił... tyle.
Rozmówca: - Jedna bańka?
Głos prawdopodobnie Grzegorza Laty: - Taaa. Wiesz...
Rozmówca: - Może głupiemu to powiedzieć.
Głos prawdopodobnie Grzegorza Laty: - Wiesz, tego. Ja mówię słuchaj: ile oni tam mają wyliczone, ja mówię.... To ja powiem ci tak między nami, jakie chodzą ceny. Od pięciu do dziesięciu procent.
Rozmówca: - To jest oszust. Proponuje ci bańkę, a k... a sam chce skasować trzy.
Głos prawdopodobnie Grzegorza Laty: - Hmmm.
Rozmówca: - Mam nadzieję, że mu tego nie puścisz tak łatwo?
Głos prawdopodobnie Grzegorza Laty: - Nieeee. Ja nic, ja się nic (niezrozumiałe).
Rozmówca: - A jak teraz, to zarząd będzie teraz wybierał, czy? Co się teraz dzieje?
Głos prawdopodobnie Grzegorza Laty: - Był Witek u mnie dzisiaj...
Rozmówca: - Ale jaka jest kolej rzeczy, powiedz.
Głos prawdopodobnie Grzegorza Laty: - Zarząd... zarząd. Jest wszystko, wiesz...
Rozmówca: - A na czwartego od nowa będzie...
Głos prawdopodobnie Grzegorza Laty: - Nie, krótka informacja co i jak, bo tam chodzi wiesz...
Koniec nagrania
Rozmowa 2
Rozmówca: - Z tym cymbałem, wiesz, rozmawiałem dzisiaj, nie, no bo jak widzę, że on tu kombinuje coś, to żeby potem nie było na mnie, Zdzisiu. Rozumiesz, o co chodzi. Że ja coś kręcę.
Głos prawdopodobnie Zdzisława Kręciny: - Uhum (i szeptem): to trzeba będzie to... (niewyraźne) bańkę więcej ku... i już.
Rozmówca: - Żeby dał? Od razu wcześniej, przed transakcją?
Głos prawdopodobnie Zdzisława Kręciny: - No, ku..., no wiesz!
Koniec nagrania
Rozmowa 3
Głos prawdopodobnie Zdzisława Kręciny: - Nie wiem, jak to odbierze, ale myślę, że powinniśmy się zrzucić na Grzesia... (niewyraźne) z tego, co?
Rozmówca: - Dobra.
Głos prawdopodobnie Zdzisława Kręciny: - Tak, co? Jest co ugryźć?
Rozmówca: - Dobrze. Nie ma problemu. Pytał się Grzesio coś?
Głos prawdopodobnie Zdzisława Kręciny: - Nie, nie pytał się. (niewyraźne)... Ku... tak jak żeśmy poszli im na rękę, zapłaciliśmy za nich ku... Wiesz. Powinni (niewyraźne)... Ja nic nie komentuję, no bo co mam komentować, nie?
Rozmówca: - Tak, tak. Ile uważasz dla niego?
Głos prawdopodobnie Zdzisława Kręciny: - Słuchaj, ja myślę, że nie powinniśmy go tak od razu rozpieszczać. Myślę, że (niewyraźne: zrzucimy się?) najpierw po pięć dych i (niewyraźne) damy mu stówkę, co?
Rozmówca: - Dobra.
Głos prawdopodobnie Zdzisława Kręciny: - Tak uważam. Jeżeli ty uważasz inaczej, to wiesz...
Rozmówca: - Nie no. Jeżeli uważasz, że stówka dla niego, to nie ma problemu. Ja jestem zgodny.
Cisza
Głos prawdopodobnie Zdzisława Kręciny: - Co robimy z przetargiem?
Koniec nagrania
Greń odpalił bombę tuż przed rozpoczęciem wczorajszego zjazdu sprawozdawczego PZPN. Na konferencji prasowej przekazał mediom nagranie, na którym słychać najprawdopodobniej Grzegorza Latę. To strzępki zdań, a Greń sugeruje, że chodzi o sprawy związane z budową nowej siedziby związku na warszawskim Wilanowie. Inwestycja ma kosztować 50 milionów złotych. Zdaniem przeciwników Laty przy tej okazji prezes i sekretarz generalny dali się skorumpować.
Byle nie zamietli pod dywan
– Afera hazardowa to przy tym pikuś. Jeśli to zostanie zamiecione pod dywan, to wyjeżdżam z tego kraju. Po czymś takim Lato powinien zostać wywieziony na taczkach – grzmiał Greń.
– Pięć, dziesięć procent, bańka, trzy? O czym rozmawia Lato? O jabłkach? Wiadomo, że o pieniądzach – przekonywał Greń, kiedyś prawa ręka prezesa, a dziś jego główny oponent.
Kluczowa przesyłka dotarła w nocy
Płyty z zapisami rozmów z udziałem Laty i Kręciny w czwartek w nocy otrzymał Bogdan Duraj, działacz PZPN z Zachodniopomorskiego, współpracownik Grenia.
- Przesyłka dotarła do mnie w czwartek w nocy. Dla mnie to szok. Istna bomba atomowa! - mówił Duraj. - To dowód na działania korupcyjne Grzegorza Laty. Rozmowa odbyła się 14 stycznia i dotyczyła przetargu na zakup ziemi pod nową siedzibę - opowiadał Duraj, zapowiadając rychłe udostępnienie kolejnych taśm. I rzeczywiście, po południu dostaliśmy następne nagrania, na których bardzo podejrzane rozmowy prowadzi najprawdopodobniej Kręcina, prawa ręka prezesa.
Kręcina szantażowany?
Greń i Duraj nie chcieli ujawnić, kim jest osoba, która nagrała taśmy z udziałem Laty i Kręciny, ale wieczorem powiedział o tym sam Kręcina. – Za tymi nagraniami stoi Grzegorz Kulikowski, człowiek, który kiedyś był sponsorem związku, a potem otrzymał takie uprawnienia, żeby być prawie najważniejszą osobą w związku. Toczę z nim określoną grę od dwóch – trzech lat. Jestem szantażowany, również z powodów prywatnych. Wiedziałem, że on to wszystko nagrywa. Jemu się wydaje, że każdy na stanowisku bierze łapówki, a to nieprawda – tłumaczył się Kręcina.
Również Lato, który początkowo odmawiał komentarza, zabrał głos. – Nie mam sobie nic do zarzucenia – przekonywał prezes PZPN. – Mam czyste sumienie. Jestem do dyspozycji w każdej chwili.
Pierwszy wniosek przepadł
Greń i Duraj liczyli, że bomba, którą odpalili, jeszcze tego samego dnia wysadzi Latę w powietrze. I choć te nagrania okazały się hitem zjazdu sprawozdawczego PZPN, bo w kuluarach mówiło się tylko o tym, to jednak prezesa odwołać się nie dało. Wniosek opozycji o głosowanie nad dymisją Laty nie został nawet wprowadzony do porządku obrad. Wydaje się jednak, że to dopiero początek, a nie koniec walki o obalenie Laty.
Joanna Mucha (minister sportu i turystyki): Poinformowałam o sprawie CBA
- Nagrania dotyczące PZPN otrzymałam rano. Ze względu na zawarte w nich treści natychmiast powiadomiłam Andrzeja Seremeta, prokuratora generalnego, o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na przekupstwie menedżerskim. Poinformowałam też o wszystkim Centralne Biuro Antykorupcyjne. Poprosiłam również o natychmiastowe wyjaśnienia ze strony PZPN - powiedziała na specjalnej konferencji prasowej minister sportu i turystyki, która miała wziąć udział we wczorajszym zjeździe sprawozdawczym PZPN. W związku z wybuchem afery zrezygnowała jednak z tego pomysłu.
Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA: Analizujemy te materiały
- Otrzymaliśmy wszystkie materiały od minister sportu Joanny Muchy. Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Paweł Wojtunik rozmawiał na ten temat z panią minister. Obecnie agenci CBA analizują i weryfikują te informacje. Podchodzimy do tego w sposób profesjonalny, bez zbędnych emocji i sensacji.
Elżbieta Jakubiak (45 l.), była minister sportu: To towarzystwo trzeba przegonić
- Od dawna postulowałam przegonienie tego towarzystwa pod szyldem PZPN. Oni istnieją tylko wtedy, kiedy prowadzą rozgrywki, i w 2009 roku była szansa, żeby nie prowadzili. Nawet sponsorzy byli gotowi nas poprzeć. Niestety, rządowi zabrakło determinacji i opanował nas strach. Nie rozumiem, dlaczego organizacja biznesowa, a taką jest PZPN, ma dyktować warunki państwu i działać w oparciu o jego majątek. Bo kto buduje stadiony, obiekty sportowe, kto kształci piłkarzy?
Andrzej Biernat (50 l., PO), wiceszef Sejmowej Komisji Sportu: PZPN będzie bronić prezesa
- PZPN będzie się bronić przed odwołaniem prezesa. Ze statutu związku wynika, że można to zrobić tylko podczas zjazdu wyborczego. Będą więc trwać przy zjazdach sprawozdawczych, a wyborczego nie zwołają. Minister sportu ma uprawnienia, by wnioskować do sądu o rządy komisaryczne w PZPN. Jeśli jest przekonana, że były nieprawidłowości, powinna to zrobić. My, jako sejmowa komisja, nie mamy wpływu na PZPN. To organizacja pozarządowa. Możemy jedynie wnioskować do minister o odwołanie władz związku.
Jacek Masiota (35 l.), członek zarządu PZPN: Wizerunkowo to porażka związku
- Jeśli prokuratura zajmie się tą sprawą, to jako adwokat domyślam się, że po pewnym czasie mogą zostać postawione zarzuty. Ale do momentu ich postawienia sprawa w sensie formalnym nie istnieje.
Wizerunkowo to jednak kolejna porażka związku. Uważam, że jeśli jakikolwiek członek zarządu miałby postawione zarzuty korupcyjne, to powinien zawiesić swoją działalność w związku do czasu wyjaśnienia sprawy.
Cezary Kucharski (39 l.), były piłkarz, poseł PO: Sprawdzić wszystkie dowody
- Nagranie powinno być przeanalizowane przez prokuraturę i CBA, uważam, że tak się stanie. Jeśli coś rzeczywiście jest na rzeczy, wszystkie dowody muszą zostać sprawdzone. Byłbym ostrożny z wyrokami, bo jeszcze nic nikomu nie zostało udowodnione. Nad PZPN zbierają się czarne chmury, ale nie jestem przekonany, czy zbliża się koniec tej ekipy. Ta struktura pokazała, że jest bardzo odporna na działania zewnętrzne. Przecież nawet korupcja nie spowodowała, że PZPN się zreformował. Nie sądzę, żeby działacze PZPN zdali sobie sprawę, że tym razem miarka się przebrała.
Roman Kosecki (45 l.), były piłkarz, poseł PO: Lato - więcej pokory! To wtopa PZPN
- W takich sprawach prokuratura z urzędu może wszcząć postępowanie, tak powinno być i tym razem. To jednak kolejna wtopa PZPN, która udowadnia, że wymaga gruntownych reform. Miało być ocieplenie wizerunku związku, a mamy oziębienie - najpierw mamy aferę z logo, a teraz kontrowersyjne nagrania. Sprawa musi być do końca wyjaśniona, a prezes Grzegorz Lato powinien się z tego wytłumaczyć. Do tego powinien się nauczyć, że należy słuchać innych i liczyć się z ogółem. A ta cała sytuacja pokazuje Lacie, że trzeba być bardziej pokornym.
Jan Tomaszewski (63 l.), były piłkarz, poseł PiS:Ten filmik to małe fiku-miku
- Proszę państwa - przy wszystkich występkach Grzegorza Laty, ten filmik to jakieś małe fiku-miku! To tylko wierzchołek góry lodowej, ale oczywiście trzeba się tym zająć. Wcale mnie jednak taka afera nie dziwi. Już od dawna mówię, że do PZPN należy wprowadzić kuratora, którym powinien być Zbigniew Boniek. A pani minister sportu powinna pojechać do Paryża do prezydenta UEFA Michela Platiniego i poinformować go o wszystkich zarzutach wobec Laty. Jeśli tylko będzie miała takie życzenie, to pojadę razem z nią!
Zobacz także
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 08.06.2012 | 18:00 | Polska | - : - | Grecja |
| 08.06.2012 | 20:45 | Rosja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 18:00 | Grecja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 20:45 | Polska | - : - | Rosja |
| 16.06.2012 | 20:45 | Czechy | - : - | Polska |
| 16.06.2012 | 20:45 | Grecja | - : - | Rosja |



