Grzegorz LATO przed sejmową komisją sportu: ZARABIAM tylko 50 TYS. ZŁ
Uśmiechnięty, wyluzowany, pewny siebie... Grzegorz Lato (61 l.) stawił się wczoraj przed Sejmową Komisją Sportu, ale w czasie trwającego ponad godzinę przesłuchania posłom nie udało się nawet na moment zbić butnego prezesa PZPN z pantałyku. - Mam nadzieję, że komisja zaprosi mnie na kolejny spektakl - rzucił na koniec pogardliwie Lato.
Przesłuchanie Laty w Sejmie było reakcją na ostatnie wydarzenia w PZPN. Po aferze taśmowej i dymisji Zdzisława Kręciny posłowie postanowili wysłuchać wyjaśnień prezesa. Już na wstępie Lato oświadczył im jednak, że długo na posiedzeniu nie zagości, bo ma na głowie ważniejsze sprawy.
- Chciałem od razu zaznaczyć, że chciałbym tę salę opuścić o 9.10, czyli za godzinę - rzucił do zaskoczonych parlamentarzystów. - Śpieszę się na samolot do Kijowa, lecę na jutrzejsze losowanie grup EURO 2012 - wyjaśnił.
Potem było jeszcze śmieszniej. Pytany o doniesienia medialne na temat jego zarobków, Lato wypalił z rozbrajającą szczerością: - Chciałbym, żeby pan poseł nie rozsiewał plotek o kwocie 170 tysięcy złotych. Zarabiam tylko 50 tysięcy zł brutto. Bez żadnych dodatkowych środków - odpowiedział Mieczysławowi Golbie z Solidarnej Polski.
Patrz też: Zdzisław Kręcina ODWOŁANY z funkcji SEKRETARZA GENERALNEGO PZPN
Zagotowało się
Afera taśmowa i oskarżenia o korupcję? Tu Lato też nie dał się zaskoczyć. - Pewne rzeczy prywatne weszły do związku i zagotowało się - stwierdził, bagatelizując zamieszanie. - Mam nadzieję, że prokuratura i CBA wyjaśnią tę sprawę. Czekamy na rozwój sytuacji. Powiadomiliśmy o wszystkim FIFA i UEFA.
Prezes odniósł się również do dymisji sekretarza generalnego PZPN Zdzisława Kręciny. Główny bohater afery taśmowej został odwołany w środę w tajnym głosowaniu zarządu.
- Spotkanie zarządu było dość burzliwe - zdradził kulisy Lato. - Zdzisław Kręcina sam podał się do dymisji. Wniosek został złożony przeze mnie - na jego prośbę. Nikomu nie jest przecież na rękę, żeby przed mistrzostwami Europy robić "pod górkę" - zapewnił.
Będzie kontrola
Wreszcie wybiła 9.10. Dokładnie po 62 minutach przesłuchania zrelaksowany prezes wymownie spojrzał na zegarek. - Muszę się spieszyć. Ale mam nadzieję, że komisja zaprosi nas na dalszy spektakl - rzucił pogardliwie, po czym wstał i opuścił salę.
Bezczelny prezes poleciał do Kijowa, ale Ministerstwo Sportu i Turystyki nie zamierza czekać na jego powrót. Już dziś rozpocząć się ma kontrola w PZPN, w czasie której urzędnicy prześwietlą piłkarską centralę, zgodność jej działalności ze statutem, a także to, jak wydawane były środki publiczne. Podobnych kontroli było już wiele, ale żadna z nich nie zatrzęsła związkiem, a wojny z ministrami i kuratorami kończyły się zawsze tak samo - "leśne dziadki" z PZPN na koniec mogły zaśmiać się wszystkim w twarz. Czy tym razem będzie inaczej?
Zobacz także
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 08.06.2012 | 18:00 | Polska | - : - | Grecja |
| 08.06.2012 | 20:45 | Rosja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 18:00 | Grecja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 20:45 | Polska | - : - | Rosja |
| 16.06.2012 | 20:45 | Czechy | - : - | Polska |
| 16.06.2012 | 20:45 | Grecja | - : - | Rosja |



