Dariusz Wdowczyk skazany za korupcję: Zasługuję na drugą szansę - WYWIAD
Jak zawsze dobrze ubrany, rozmowny. Dariusz Wdowczyk (49 l.) nie zmienił się od czasu skazania go za udział w aferze korupcyjnej w polskiej piłce (2009 rok). Kiedyś kandydat na selekcjonera reprezentacji Polski, dziś - poza futbolowym światem.
"Super Express" jest pierwszą gazetą, z którą Dariusz Wdowczyk rozmawiał po przymusowym odejściu od zawodu.
"Super Express": - Co pan teraz porabia?
Dariusz Wdowczyk (49 l.): - Żyję normalnie, choć inaczej niż kiedyś. Zaangażowałem się w projekt tworzenia szkółki piłkarskiej, oglądam mecze, czytam sporo literatury fachowej, staram się być na bieżąco z tym, co się dzieje w piłce.
- Od momentu skazania przez sąd grono kolegów pewnie się panu skurczyło
- Rzeczywiście wiele nazwisk z mojej książki telefonicznej zniknęło. Życie samo zweryfikowało fałszywe przyjaźnie. Ci, którzy byli przy mnie, gdy osiągałem sukcesy - odeszli. Pozostali tylko prawdziwi przyjaciele i to oceniam jako jeden z niewielu pozytywnych aspektów tego, co się wydarzyło.
Patrz też: Korupcja w futbolu. Smuda: Nie wiedziałem, że mecz był ustawiony!
- Inne zmiany?
- Żyję wolniej. Wcześniej byłem wiecznie zagoniony, na wiele rzeczy nie starczało mi czasu. Teraz mam go więcej i dla rodziny, i na rozwijanie innych zainteresowań. Osiem lat temu popełniłem błąd, za który zapłaciłem bardzo wysoką cenę, dużo wyższą niż inne osoby uczestniczące w tym procederze, jednak to już przeszłość, o której chciałbym zapomnieć.
- Po zakazie wykonywania zawodu miał pan jakieś propozycje pracy poza 4-ligową Koroną Góra Kalwaria?
- W Koronie Góra Kalwaria pracowałem krótko i w charakterze konsultanta. Skorzystałem z tej propozycji, ponieważ dawała mi możliwość kontaktu z tym, czym zajmowałem się przez całe swoje życie. Potem nie współpracowałem już z innymi klubami.
- Jak pan, bezrobotny, radzi sobie finansowo?
- Tak, radzę sobie, w końcu przez 10 lat grałem na Wyspach Brytyjskich.
- Meczami handlowała cała piłkarska Polska. Na siedem lat banicji został skazany tylko Dariusz Wdowczyk...
- Uważam, że dowodzi to nierównego traktowania przez PZPN osób uczestniczących w korupcji. Wiele z nich, mimo postawionych zarzutów, może nadal wykonywać swój zawód. Mnie zakazano wykonywania zawodu, zanim jeszcze zapadł wyrok sądu. Półtora roku później, gdy sąd, dysponując całym materiałem dowodowym, zakazał mi wykonywania zawodu przez okres trzech lat, PZPN zawiesił mi licencję na lat siedem. Uważam, że Związek ukarał mnie dla przykładu.
- Wróci pan do wielkiej piłki?
- Mam taką nadzieję. Bardzo chciałbym udowodnić, że jestem dobrym trenerem. Wierzę, że ten krótki, lecz niechwalebny okres w moim życiu, nie przesądzi o całej mojej karierze.
Zawieszony na siedem długich lat
Jako jedyny trener w historii doprowadził do mistrzostwa Polski dwa warszawskie kluby - Polonię (sezon 1999/2000) i Legię (2005/2006 r.).
Został oskarżony, że jako trener Korony Kielce w sezonie 2003/04 wręczał sędziom i obserwatorom korzyści majątkowe w zamian za korzystne dla Korony prowadzenie meczów. Przyznał się do winy i został skazany na 3 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat oraz grzywnę w wysokości 100 tysięcy złotych.
Wydział szkolenia PZPN nałożył na niego siedmioletni zakaz pracy w zawodzie trenera (liczony od momentu zawieszenia licencji UEFA Pro, to jest od 2008 roku) i 20 tysięcy zł grzywny.
Zobacz także
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 08.06.2012 | 18:00 | Polska | - : - | Grecja |
| 08.06.2012 | 20:45 | Rosja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 18:00 | Grecja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 20:45 | Polska | - : - | Rosja |
| 16.06.2012 | 20:45 | Czechy | - : - | Polska |
| 16.06.2012 | 20:45 | Grecja | - : - | Rosja |



