Ostatnia bitwa Aragonesa
Niezależnie od wyniku, dzisiejszy finał EURO 2008 będzie dla Luisa Aragonesa (70 l.) ostatnim w roli selekcjonera Hiszpanii.
Kontrowersyjny trener, który kiedyś nazwał Francuza Thierry'ego Henry'ego „czarnym gównem”, z kadrą pracuje od lipca 2004. Był z Hiszpanią na mistrzostwach świata w 2006 roku (porażka w 1/8 finału z Francją), teraz jest w finale EURO 2008. Po nim, niezależnie od wyniku, nie ma jednak ochoty dalej prowadzić reprezentacji.
- Nikt nie rozmawiał ze mną od momentu, gdy awansowaliśmy do finałów mistrzostw Europy. Zdecydowałem, że w takich okolicznościach muszę odejść. Teraz nie ma odwrotu od podjętej decyzji – tłumaczy powody odejścia Aragones. Hiszpan już wie jednak co będzie robił po powrocie z Austrii, ponieważ porozumiał się w sprawie kontraktu z tureckim Fenerbahce Stambuł.
Wcześniej jednak musi stoczyć ostatnią bitwę, kto wie czy nie najważniejszą w swojej karierze. Przed finałem pozostaje jednak optymistą i jak zawsze jest pewny umiejętności swoich podopiecznych.
- Zwyciężymy, bo jesteśmy po prostu lepsi – wypalił bez ogródek. - Od początku naszym celem był finał i mistrzostwo. Chcę wygrać dla mojego kraju, tej grupy piłkarzy, dla rodziny, dla siebie, dla was dziennikarzy, którzy mnie tak krytykowaliście. Ta krytyka bardzo mi pomogła – przyznał.
Zobacz także
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 08.06.2012 | 18:00 | Polska | - : - | Grecja |
| 08.06.2012 | 20:45 | Rosja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 18:00 | Grecja | - : - | Czechy |
| 12.06.2012 | 20:45 | Polska | - : - | Rosja |
| 16.06.2012 | 20:45 | Czechy | - : - | Polska |
| 16.06.2012 | 20:45 | Grecja | - : - | Rosja |



