Tomasz Gollob zapewnia: Za rok wrócę na tron!
Tomasz Gollob (40 l.) zakończył sezon Grand Prix na piątym miejscu, co jest jego najgorszym wynikiem od 2006 roku (kiedy był ósmy). Gwiazda żużla nie załamuje jednak rąk i już zapowiada, że w przyszłym sezonie zrobi wszystko, by odzyskać zabrany przez Grega Hancocka (41 l.) tytuł.
- Cieszę się, że Greg wygrał złoto, tytuł idzie w dobre ręce - mówi Gollob. - Dla mnie to był całkiem udany sezon, mimo że zaliczyłem spadek o kilka miejsc. Muszę pogratulować sobie piątego miejsca... Oczywiście mogło być lepiej, nie ma się co oszukiwać, zawaliłem trzy zawody Grand Prix. Nie mogłem odnaleźć odpowiednich ustawień i pojechałem bardzo wolno. Ale taki jest sport i muszę to zrozumieć i przeanalizować - podkreśla Gollob.
Zdaniem polskiego żużlowca zmiany w stawce najlepszych po części wywołane były przez przedsezonową zmianę tłumików.
- Pojawiły się problemy, których nie mogłem tak szybko rozwiązać. Ciągle szukam coraz lepszych ustawień, eksperymentuję, ale na to potrzeba czasu. W przyszłym sezonie będzie to już znacznie lepiej wyglądać. Nie popadam w marazm, tylko muszę zająć się sprzętem i swoją formą, by wrócić do dawnej dyspozycji - zapowiada.
Mogłoby się wydawać, że Gollob zakończony sezon spisze na straty. On jednak uważa, że osiągnął optymalny wynik.
- Nie uważam, żeby ten sezon był całkowicie stracony. Piąte miejsce to nie piętnaste. Wielu żużlowców cieszyłoby się z takiego wyniku. Pamiętajmy, że w Grand Prix nie ma nic darmo. Tu wszystko trzeba wydrzeć sobie na torze. Hancock, Jonsson i Hampel byli najlepsi, jechali bardzo równo i mają medale. Zdobyłem ich kilka w życiu, nie jest więc tak źle - uważa.
Polski mistrz już zapowiada, że w przyszłym sezonie zrobi wszystko, by odzyskać złoto.
- Chcę powrócić na tron, a przede wszystkim osiągać lepsze wyniki. Dziękuję kibicom za piękny doping przez cały rok i proszę o to samo za kilka miesięcy. Cieszy mnie, że stara gwardia, czyli ja, Greg i Jason Crump, nie ustępujemy młodym. Chcemy z nimi wygrywać i na razie nam się to udaje. Nie mamy kompleksu młodzieży - twierdzi Gollob, który już cieszy się na myśl o inauguracji przyszłego sezonu w... Nowej Zelandii.
- Żużel zaczyna iść w świat, to bardzo dobra wiadomość. Chciałbym jednak doczekać kiedyś wyjazdu do Stanów Zjednoczonych - rozmarza się ustępujący mistrz.
Zobacz także
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 19.05.2012 | 20:45 | Bayern Monachium | 1 : 1 (3 : 4 k.) | Chelsea |



