Rafał Jackiewicz waży 66,6 kg. Będzie bił jak szatan!
66,6 kg - tyle waży Rafał Jackiewicz (33 l.) przed walką życia. - Ponoć trzy szóstki to liczba szatana. Diabelsko chcę zdobyć ten pas i piekielnie mocno będę bił Dejana Zavecka - zapowiada Polak. Stawką jego dzisiejszego pojedynku z 34-letnim Słoweńcem będzie pas mistrza świata wagi półśredniej prestiżowej federacji IBF.
Życie Jackiewicza to gotowy scenariusz filmowy: od zera do bohatera, od postrachu dyskotek po mistrza Europy, z sali operacyjnej, gdzie lekarze uratowali go po dźgnięciu nożem, do najnowocześniejszej hali w Słowenii. Właśnie w niej dziś wieczorem Jackiewicza czeka finałowa scena: walka o mistrzostwo świata.
- Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że będę walczył o tytuł, tylko bym się roześmiał. Ale teraz sama walka mi nie wystarczy. Ja chcę wrócić do domu z pasem mistrza świata! Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej - mówi Jackiewicz reporterowi "Super Expressu". - Nigdy nie byłem tak przygotowany do walki. Po raz pierwszy w karierze tak trzymałem wagę, że w dniu ważenia mogłem normalnie zjeść śniadanie.
Rywal Polaka takiego luksusu nie miał. Do ostatniej chwili zbijał wagę, żeby zmieścić się w limicie 66,7 kg. Udało się (66,2 kg), ale po słoweńskim mistrzu widać, że sporo go to kosztowało.
- Nie interesuje mnie, co mówi Rafał. Ring wszystko zweryfikuję. To ja jestem mistrzem świata i Jackiewicz przekona się dlaczego - grozi Zaveck, pierwszy w historii bokserski mistrz ze Słowenii, sportowa gwiazda tego małego kraju (2 mln mieszkańców).
- Niech Zaveck cieszy się sławą, bo niewiele już mu czasu zostało. W sobotnią noc będzie tylko byłym mistrzem świata - obiecuje Jackiewicz.
Zobacz także
| Data | Godzina | Gospodarze | Wynik | Goście |
| 19.05.2012 | 20:45 | Bayern Monachium | - : - | Chelsea |



